Jak rozmawiać z dziećmi o rasizmie?

Jak rozmawiać z dziećmi o rasizmie?

Skąd wziął się stereotyp?

Wielu polskich rodziców nie wie, jak rozmawiać ze swoimi dziećmi o różnorodności. Wychowani w większości w homogenicznym (jednorodnym) społeczeństwie, silnie posługując się stereotypami w odniesieniu do innych grup etnicznych i narodowych, nie zawsze wiadomo, jak odpowiedzieć na pytania naszych dzieci dotyczących różnic pomiędzy ludźmi. W tym gościnnym poście, współpracująca z Alleverse pedagożka i edukatorka, Noemi Ndoloka Mbezi dzieli się kilkoma radami, które ułatwią rozmowy o rasizmie i różnorodności rodzicom i wychowawcom_czyniom.

Nieśmieszne żarty

Moja znajoma, ciesząc się niedzielnym obiadem u rodziny, była świadkiem rozmowy swojej ciotki z wujkiem, który zażartował, że mięso na obiad kupił „w kebabie u Turka”. Jedno z dzieci siedzących przy stole, zapytało ze zdziwieniem: „U brudnego ciapatego?”. Wszyscy głośno się zaśmiali. Nie chcąc wzbudzić emocji na spotkaniu rodzinnym, moja znajoma przemilczała to i przewróciła tylko skierowanymi w dół oczami. Czemu przysłużyło się jej milczenie? Absolutnie niczemu poza utrwaleniem rasistowskich stereotypów, które powinna była zdementować. Wiem, o czym myślisz — dziecko było po prostu nieświadome. Jednak każdy rasistowski żart lub komentarz, na który nie ma odpowiedniej reakcji, zwłaszcza ze strony Białych ludzi, wzmacnia i utrwala rasistowskie społeczeństwo, normalizuje rasizm, który staje się akceptowany i oczekiwany. Gdy dzieci dorastają, zaczynają bardziej konsekwentnie odzwierciedlać poglądy i zachowania ludzi, którzy są dla nich najważniejsi. Stereotypy, żarty kosztem innych, subtelne i niezbyt subtelne uwagi, wyrazy niezadowolenia lub pogardy, mogą kształtować poglądy dzieci. Brak pozytywnej ekspresji lub obrazów również ma znaczenie, dlatego należy kształtować przemyślane zachowanie.

Zdaję sobie sprawę z tego, że rozmowa z dziećmi na temat rasizmu może być trudna. Dorośli często martwią się, że narażą dzieci w młodym wieku na problemy, takie jak rasizm i dyskryminacja. Wierzą, że jeśli nie będą o tym rozmawiać z dziećmi, ten problem nie będzie ich dotyczył. To nieprawda. Dzieci już w trzecim miesiącu życia bardziej zwracają uwagę na twarze, które pasują do koloru skóry ich opiekunów. Niemowlaki zauważają różnice fizyczne, w tym kolor skóry, już od szóstego miesiąca życia. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że już pięcioletnie dzieci mogą przejawiać uprzedzenia rasowe, na przykład traktując osoby z jednej grupy rasowej korzystniej niż inne. Unikanie bądź ignorowanie tematu rasizmu nie chroni dzieci, wręcz naraża je na uprzedzenia. Doświadczając rasizmu i próbując zrozumieć, dlaczego traktowane są w określony sposób, dzieci mogą czuć się zagubione, co z kolei może wpłynąć na ich samopoczucie i rozwój.

Milczenie i brak reakcji rani

Niektórzy dorośli unikają rozmów o czymś, czego sami mogą nie w pełni zrozumieć lub nie czują się swobodnie rozmawiając o tym, krępuje ich to. Czasem po prostu nie znają odpowiedzi na pytania zadawane przez dzieci, zamiast przyznać się do tego, poszukać rzetelnych informacji i później wrócić do tej rozmowy, wolą to przemilczeć. Są też tacy, którzy sami jako dzieci doświadczyli rasizmu. Przez to, że nie mieli nikogo, kto stanąłby w ich obronie, jest to dla nich temat wstydliwy, bardzo osobisty, kojarzący się z upokorzeniem, może nawet jest to temat tabu. Przez te bolesne doświadczenia jest im trudniej rozmawiać z własnymi dziećmi. Rozmowy na temat rasizmu i dyskryminacji będą wyglądać inaczej dla dzieci w różnym wieku. Chociaż nie ma jednego uniwersalnego podejścia, to nauka jest jedna — im wcześniej takie rozmowy rozpoczniemy, tym lepiej. Kiedy myślimy o rasizmie, często wyobrażamy sobie obrazy skrajnie prawicowych marszów i brutalnych ataków, tak jak w przypadku George’a Floyda. Z tego powodu ludzie są często bardzo defensywni wobec sugestii, że mogą zachowywać się w sposób rasistowski.

Niesprawiedliwa dyskryminacja może się zdarzyć nawet bez świadomego zamiaru, również wśród dzieci. Nawet akty mające dobre intencje mogą zostać uznane za rasistowskie, jeśli mają rasistowskie skutki. Sama tego doświadczyłam. Kiedyś wychowawczyni przy całej klasie zwróciła mi uwagę na rozpuszczone afro. Kazała mi je związać, bo wyglądało „nieestetycznie”. Dzieciaki w klasie zaśmiały się pod nosem, a potem konsekwentnie głośno zwracały mi uwagę, gdy moje włosy nie były związane, nazywając mnie przy tym „lwem”, „mikrofonem” bądź „watą cukrową”. Nauczycielka nie zwróciła uwagi żadnej innej dziewczynce z rozpuszczonymi włosami. Moje rozpuszczone włosy wydały jej się nieestetyczne tylko dlatego, że nie opadały bezwładnie na ramiona. Kilka dni później, ta sama nauczucielka poprosiła mnie na godzinie wychowawczej o pójście do biblioteki na 20 minut, żeby mogła porozmawiać z całą klasą… o mnie. Domyślałam się, że rozmowa będzie dotyczyć przezwisk pod moim adresem. Gdy wróciłam, w klasie panowała grobowa cisza, oczy wszystkich były skupione na mnie, czułam ogromny wstyd. Nie rozumiałam, dlaczego zostałam wyproszona z sali, przecież nic złego nie zrobiłam. Poczułam jeszcze większe upokorzenie, gdy po lekcji nikt nie chciał powiedzieć mi, czego dotyczyła rozmowa z wychowawczynią, tłumacząc, że nauczycielka im zabroniła. Ta sytuacja miała wpływ na moje samopoczucie, pewność siebie i moją tożsamość.

Zanim zaczniesz rozmawiać…

Zanim zaczniesz rozmowę z dzieckiem o różnorodności, zastanów się, co już wiesz. Musisz uświadomić sobie, że Twoje własne przekonania, uprzedzenia i rozumienie pojęcia rasy, nierówności, klasy i tożsamości, też są ważne. Twoje przeżycia, poziom przywilejów i sposób interpretowania bieżących wydarzeń mogą wpłynąć na to, jak rozmawiasz z dzieckiem na takie tematy. Zanim zaczniesz rozmowę wyjaśniającą dziecku rasizm, poświęć trochę czasu na edukację i refleksję. Przeprowadź swoje badania. Nikt nie oczekuje, że będziesz ekspertem, ale weź na siebie odpowiedzialność zdobycia informacji. Pamiętaj, że uczymy się całe życie, to proces. Jeśli nie wiesz, jak odpowiedzieć na pytanie zadane przez dziecko, nie ma w tym nic złego. Zapewnij je, że poszukasz odpowiedzi na jego pytania, możecie przecież razem nauczyć się czegoś nowego. Ważne jest, by słuchać i zachęcać dziecko do dalszego zadawania pytań. Możesz mu pomóc poprzez dzielenie się z nim zróżnicowanymi i dostosowanymi do wieku książkami, historiami i filmami o różnych kulturach i ideach. Książki i filmy są świetną okazją do prostowania dezinformacji i błędnego przekonania, które świat ma na temat ludzi innej rasy. Dobrym przykładem jest wierszyk „Murzynek Bambo”, który jest rasistowski, a przedstawiony przez Juliana Tuwima stereotypowy obraz ciemnoskórego dziecka z afrykańskiej wioski jest obraźliwy i nieprawdziwy. Ponadto wyraz murzyn jest, między innymi według opinii dr. hab. Marka Łazińskiego, profesora UW i członka Rady Języka Polskiego, wyrazem pejoratywnym, kojarzącym się z obraźliwymi powiedzeniami: „murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”, „robić za murzyna” lub „100 lat za murzynami”. Zawarte w wierszu Tuwima stereotypy, zestawione z obraźliwymi określeniami, działają na wyobraźnię dziecka i mogą być użyte przez nie wobec ludzi innej rasy. Dlatego zachęcam do wyrwania strony z „Murzynkiem Bambo” ze zbioru wierszy Tuwima, jeśli taki posiadasz.

W każdym wieku widzimy różnice

Wspomniałam, że nawet najmłodsze dzieci zauważają różnice, ale nie są w stanie głośno o nich powiedzieć. Co innego przedszkolaki. Jeśli dziecko zapyta o czyjąś karnację, inną niż jego, będzie to świetna okazja, by zacząć rozmowę, na przykład słowami: „Czy to nie jest cudowne, że jesteśmy tak różni…?”. Natomiast wśród dzieci starszych ważne jest prowadzenie otwartych rozmów na temat rasy, różnorodności i rasizmu. Omówienie tych tematów pomoże dziecku postrzegać Cię jako źródło informacji, da mu pewność, że może przyjść do Ciebie z wszelkimi pytaniami. Dlatego bądź dobrym wzorem do naśladowania.

Bądź cierpliwy_a. Jeśli dziecko nie jest w stanie wyrazić tego, jak się czuje lub pewne rzeczy nie mają dla niego sensu, to też jest w porządku, przetworzenie niektórych rzeczy może zająć trochę czasu.

Jeżeli temat przeciwdziałania rasizmowi wśród dzieci i młodzieży Cię interesuje, zapisz się na nasze najbliższe warsztaty dla nauczycieli_ek i rodziców.

Chcę dowiedzieć się więcej o warsztacie!

Noemi Ndoloka Mbezi

Urodziła się w Szubinie w 1989 roku. Ukończyła filologię polską i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Edukatorka i aktywistka. Jedna z założycielek grupy Czarne Jest Polskie. Inicjatorka akcji #dontcallmemurzyn. Mieszka w Londynie, gdzie pracuje jako pedagog.